Polska znów zagra o wszystko. TOP 5 meczów o awans na wielkie imprezy

Polska znów zagra o wszystko. TOP 5 meczów o awans na wielkie imprezy

20 March 2024

Przed nami decydujący etap eliminacji mistrzostw Europy, które w tym roku odbędą się w Niemczech. Istnieje ryzyko, że po raz pierwszy od 20 lat może na nich nie wystąpić reprezentacja Polski. Kadra Michała Probierza zagra w półfinale z Estonią na PGE Narodowym w Warszawie, a w przypadku wygranej zmierzy się albo z Walią w Cardiff, albo z Finlandią w Helsinkach.

Wiele razy już przecież byliśmy pod ścianą. De facto na imprezach rangi mistrzowskiej w XXI wieku mecze o wszystko kończyły się źle dla Polaków. Nie przez przypadek jednak mówiło się, że poprawiliśmy wyniki w eliminacjach ME i MŚ. Meldowaliśmy się na czterech mundialach (2002, 2006, 2018, 2022) i takiej samej liczbie czempionatów Starego Kontynentu (2008, 2012, 2016, 2021).

Przypomnijmy sobie, jak w historii naszej kadry bywało. Jakie rezultaty notowała reprezentacja Polski, gdy ważyły się losy awansów na duże imprezy? Oto nasze TOP 5 meczów rangi "wszystko albo nic", które jednym może dać nadzieję, a drugich może zmartwi.

Mecz o awans na MŚ 2022: reprezentacja Polski — reprezentacja Szwecji (2:0) (baraż) (29.03.2022)

Jeden mecz, jedno wyzwanie. Nie da się ukryć — nawet po dość dziwnych eliminacjach MŚ 2022 zakończonych ucieczką Paulo Sousy do Flamengo, wszystko sprowadziło się do jednego. Mieliśmy podjąć Szwecję w walce o awans na mundial, półfinał nam "darowano" z uwagi na wykluczenie Rosji z kwalifikacji.

Stadion Śląski znów stał się świadkiem niezapomnianych wydarzeń w dziejach polskiego futbolu. Reprezentacja Polski wygrała 2:0 z rywalem, który historycznie był umieszczany wśród tych najbardziej niewygodnych (z którym na 28 spotkań wygraliśmy tylko 9). 29 marca 2022 roku biało-czerwoni wznieśli się na wyżyny możliwości.

W tym meczu było wszystko: parady Wojciecha Szczęsnego, awaria jupiterów, wywalczenie rzutu karnego przez Grzegorza Krychowiaka, gole Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego (ten drugi w stylu Włodzimierza Lubańskiego z Anglią czy też Euzebiusza Smolarka z Belgią), a także pomeczowe łzy trenera Czesława Michniewicza, dla którego był to dopiero drugi mecz w roli selekcjonera seniorskiej kadry.

Można też powiedzieć, że od spotkania w Chorzowie postępuje w reprezentacji Szwecji zapaść, czego przykład widzimy w el. EURO 2024 i Lidze Narodów. Choć raz Polacy byli odpowiedzialni za piłkarski upadek innej kadry niż własnej. I awansowali po raz dziewiąty na mundial.

Polska - Szwecja [el. MŚ 2022] - kliknij i zobacz skrót meczu

Canal+Canal+

Pomnik trwalszy niż ze spiżu. Mecz grupowy o awans na MŚ 1974: Polska — Anglia (1:1) (17.10.1973)

17 października 1973 roku — to data, której wstyd nie znać, jeśli jest się fanem piłki nożnej urodzonym nad Wisłą. Różnie dzisiaj się na niego spogląda. Wyspiarze robili na Wembley wszystko, aby pokonać Jana Tomaszewskiego ("tego, który zatrzymał Anglię"). Zrobili to raz, ale mieli tego pecha, że wcześniej Peter Shilton skapitulował po strzale Jana Domarskiego.

"Przyszła, naszła, zeszła, weszła" — tak opowiadał później o tym golu napastnik kojarzony głównie z występami w Stali Mielec.

Drużyna Kazimierza Górskiego, która zaledwie rok wcześniej przywiozła złoto z igrzysk olimpijskich w Monachium, dokonała niemożliwego. Zamknęła Anglikom — mistrzom świata z 1966 roku — drogę do awansu na mundial. A sama przełamała klątwę i zakończyła 35-letnie oczekiwanie (od czasu słynnego meczu z Brazylią z MŚ 1938 zakończonego wynikiem 5:6).

A ten skład po prostu należy pamiętać:

Jan Tomaszewski – Antoni Szymanowski, Jerzy Gorgoń, Adam Musiał, Mirosław Bulzacki – Henryk Kasperczak, Lesław Ćmikiewicz, Kazimierz Deyna – Grzegorz Lato, Jan Domarski, Robert Gadocha. To oni zapewnili Polsce miejsce wśród najlepszych po raz drugi w historii reprezentacji.

Zobacz rozmowę z Lesławem Ćmikiewiczem o tamtych bojach, w tym także zwycięstwie z Anglią z czerwca 1973

Canal+Canal+

Walka o awans na EURO 2000: mecz grupowy Szwecja — Polska 2:0 (09.10.1999)

To właśnie takie spotkania traumatyzowały polskich piłkarzy. Szwecja wtedy była drużyną lepszą, i to dwukrotnie. Najpierw wiosną Fredrik Ljunbgerg uciekał w Chorzowie Jerzemu Brzęczkowi, przyszłemu selekcjonerowi kadry [mecz przedstawiony na zdjęciu - przyp. red.].

A jednak wyniki ułożyły się tak, że wciąż mieliśmy przed ostatnim meczem szanse na baraże EURO 2000 (które miało się później okazać jednym z najlepszych turniejów w historii).

Wystarczyło nie przegrać spotkania na legendarnym stadionie Rasunda w Solnie niedaleko Sztokholmu (dawnym obiekcie AIK i reprezentacji Szwecji). Graliśmy z drużyną, która już była pewna awansu. I tak jednak przegraliśmy — po golach Kenneta Anderssona i Henrika Larssona.

Janusz Wójcik, który miał przywrócić chwałę reprezentacji Polski, nie powtórzył świetnej passy z igrzysk olimpijskich w 1992 roku.

POLSKA – SZWECJA 0:1, 31.03.1999 r.
POLSKA – SZWECJA 0:1, 31.03.1999 r.

Mecz o awans na EURO 2016: spotkanie grupowe Polska — Irlandia (2:1) (11.10.2015)

Wygrana, która dała drugie miejsce w grupie eliminacyjnej. Wyprzedziliśmy ostatecznie Irlandię (która pojechała na ME we Francji, awansując po barażach) i Szkocję.

"Jedziemy do Francji! Ja na koniu jadę!" — krzyczał Grzegorz Krychowiak.

"Muszę wam powiedzieć, że nie wiem, jak wy, ale ja jestem dumny z tych chłopaków. Daliśmy radę!" — mówił do mikrofonu Robert Lewandowski.

"Będzie się działo!" — wolał przeszczęśliwy Sławomir Peszko.

Nie było chyba kwalifikacji do wielkiej imprezy, które dało poczucie aż takiego szczęścia i ulgi. Na swój sposób radości nie było końca choćby dlatego, że Polacy dźwigali się z rankingowego dna i odmętów ósmej dziesiątki rankingu FIFA. Wkroczyli znów na poziom, który chcieli reprezentować — do aspirujących drużyn w Europie.

Ekipa prowadzona przez Adama Nawałkę pokonała Irlandię 2:1 i zaczęła cudowną przygodę o nazwie EURO 2016.

11.10.2015 POLSKA – IRLANDIA ELIMINACJE MISTRZOSTW EUROPY UEFA EURO 2016 PILKA NOZNA
11.10.2015 POLSKA – IRLANDIA ELIMINACJE MISTRZOSTW EUROPY UEFA EURO 2016 PILKA NOZNA

Mecz o awans na EURO 76: Polska — Włochy (0:0) (26.10.1975)

Jest to mało pamiętany mecz z Włochami. Nie wracamy zbyt chętnie do niego, gdyż przez lata eliminacje mistrzostw Europy kojarzyły się nam z rozczarowaniem. Uczciwie przyznajmy jednak - 16-zespołowe EURO przecież stało się faktem dopiero w 1996 roku. Wcześniej do elity nigdy nie umieliśmy się "załapać".

26 października 1975 roku reprezentacja Polski i drużyna włoska zmierzyli się na starym Stadionie X-lecia (w którego niecce powstał w latach 2008-2011 Stadion Narodowy). Ponownie w ruch poszły tzw. "matematyczne szanse". Polacy musieli wygrać mecz, a później liczyć na kogoś innego poza sobą. Porażka Holendrów, ówczesnych wicemistrzów świata w wyjazdowym spotkaniu z Italią dawała nam triumf w grupie eliminacyjnej.

Zamiast tego, oglądaliśmy niemoc piłkarzy Kazimierza Górskiego. Coś ewidentnie się kończyło w długim, 6-letnim cyklu pracy tego trenera z kadrą. Polska nie awansowała na ME. W 1976 roku Górski zakończył współpracę z PZPN (do którego władz powrócił w 1986 roku, a w latach 1991-1995 został prezesem) a jego następcą został Jacek Gmoch.

13.10.2023 POLSKA – SLOWACJA – MECZ TOWARZYSKI REPREZENTACJI U-18
13.10.2023 POLSKA – SLOWACJA – MECZ TOWARZYSKI REPREZENTACJI U-18

Oglądaj serial "Byłem królem" z gwiazdami tamtych lat, Włodzimierzem Lubańskim (strzelcem gola w czerwcowym meczu, którego nie dokończył ze względu na kontuzję) i Grzegorzem Latą, królem strzelców MŚ 74.

Oglądaj seriale sportowe CANAL+:

"Polonia Warszawa. Kiedyś to było"

"Ojciec i syn"

"Widzew. Razem Tworzymy Siłę"

"Raków. P1erwszy wszystko"

"Złota dekada Lecha Poznań 1983-1993"

"Sędziowie" [sezon 1. i sezon 2.]

"Piłkarze na podsłuchu"

Udostępnij