Pięć meczów, pięć hitów. Dlaczego warto spędzić Boże Narodzenie z NBA?

Pięć meczów, pięć hitów. Dlaczego warto spędzić Boże Narodzenie z NBA?

23 December 2022

Kibic NBA nie zastanawia się, co oglądać w święta. Nie ma dylematu, czy wybrać „Kevina”, „Love Actually” czy „Listy do M.”, bo w Boże Narodzenie już od 75 lat najlepsza koszykarska liga na świecie serwuje serię hitowych meczów. I nie inaczej będzie w tym roku.

Będący w gazie New York Knicks kontra Joel Embiid i James Harden. LeBron James rywalizujący z Luką Dončiciem. Starcie dwóch najlepszych drużyn na Wschodzie, a być może i w całej lidze. Rewanż za półfinały Zachodu i Ja Morant wyskakujący z ekranu. Pojedynek o prymat na Zachodzie z udziałem MVP. To, w telegraficznym skrócie, zapowiedź pięciu meczów, które NBA zaserwuje nam w Boże Narodzenie. 25 grudnia jest zaznaczony na czerwono w kalendarzu zawodników, władz ligi, jak i kibiców. To jeden z najważniejszych dni pod względem sportowym, ale i marketingowym, bo koszykówkę na najwyższym poziomie – oczywiście na antenach CANAL+ – można oglądać od 18 do 7 rano polskiego czasu.

GRA W BOŻE NARODZENIE TO PRESTIŻ

Tradycja świątecznego grania powstała już w drugim sezonie NBA i trwa do dziś, z przerwą w 1998 roku, gdy przez lockout rozgrywki wystartowały w lutym. Boże Narodzenie to w USA dzień stojący pod znakiem koszykówki. NHL i MLB wówczas nie grają, a NFL powoli przymierza się do walki o uwagę kibica, ale na razie nie ma szans z NBA, szczególnie że od lat każdy z meczów zaplanowanych na 25 grudnia ma jakiś smaczek. A to pojedynek gwiazd, a to rywalizacja drużyn przeniesiona z play-offów, a to rewanż za finały…

Władze koszykarskiej ligi robią wszystko, by przyciągnąć uwagę widza. Do historii ligi przeszła np. reklama Jingle Hoops. Z kolei w 2014 roku zawodnicy występowali w koszulkach specjalnie przygotowanych na Christmas Day, a koszykarzom zdarzało się też wkładać wyjątkowe pary butów – np. w 2010 roku Kobe Bryant założył obuwie w barwach Grincha.

Występ w Boże Narodzenie to też prestiż. Najbardziej efektowne, pełne hale. Najlepsi zawodnicy. I największe drużyny. Nieprzerwanie od 1995 roku w Christmas Day mecz rozgrywa mistrz ligi. Nie dziwi zatem, że większą oglądalność mają tylko najważniejsze spotkania play-offów czy finały, a najbardziej efektowne występy są pamiętane latami – dość wspomnieć o rewelacyjnych pojedynkach Cleveland Cavaliers z Golden State Warriors z 2016 i 2017 roku, czy trzymającym w napięciu do ostatnich sekund pierwszym od czasu transferu centra starciu Shaquille'a O'Neale'a z Kobem Bryantem z 2004 roku.

UKŁON W STRONĘ EUROPY

Świąteczne mecze to dla NBA też okazja, by otworzyć się na inne rynki. Amerykanie nie ukrywają, że, ustalając terminarz, kierowali się też gustami Europejczyków. Trzy pierwsze mecze są rozgrywane w tzw. prime time (18.00, 20.30 i 23.00), a fani będą mogli w nich zobaczyć trzy z czterech najchętniej oglądanych drużyn poza Stanami Zjednoczonymi (Lakers, Celtics, Mavericks; Warriors grają o 1.30). Na parkiet wybiegnie aż 37 zawodników spoza USA, w tym dwukrotni MVP Nikola Jokić oraz Giannis Antetokounmpo czy lider Mavs Luka Doncić.

Czy koszykarzom podoba się granie w święta? Niekoniecznie. W przeszłości krytykowali je Phil Jackson, Stan van Gundy czy LeBron James, a przez lata Red Auerbach, legendarny trener Boston Celtics, był zdania, że jego drużyna może 25 grudnia grać tylko na wyjazdach, by nie zmuszać do pracy ludzi zatrudnionych w hali. Ale dziś nikt głośno nie skrytykuje Christmas Day, szczególnie że występ w nim jest związany z dużym prestiżem, bo meczów przeciętniaków nikt nie chciałby oglądać. A co NBA przygotowała dla nas w tym roku?

PHILADELPHIA 76ERS @ NEW YORK KNICKS, 18.00, CANAL+ SPORT

Mecz Knicksów w Madison Square Garden to świąteczna tradycja. Nowojorczycy rozegrali najwięcej bożonarodzeniowych spotkań w historii (54), a do starcia z Philadelphia 76ers niespodziewanie przystępują jako nieznaczni faworyci. Ekipa Toma Thibodeau wygrała osiem meczów z rzędu – to najlepsza seria w całej lidze! Julius Randle znów gra jak All-Star, a Jalen Brunson okazał się znakomitym wzmocnieniem drużyny. Pytanie, czy to wystarczy na 76ers, w których barwach gra kandydat do nagrody MVP Joel Embiid, tworzący znakomity duet z Jamesem Hardenem?

LOS ANGELES LAKERS @ DALLAS MAVERICKS, 20.30, CANAL+ SPORT

LeBron James kontra Luka Doncić. To powinno wystarczyć za zapowiedź tej rywalizacji. Król jest najlepszym strzelcem w historii świątecznych meczów (422 punkty), ale po kontuzji Anthony’ego Davisa może brakować mu wsparcia w starciu z Dallas Mavericks, którzy w Boże Narodzenie zagrają po raz pierwszy od 2011 roku. To będzie szczególny dzień dla klubu z Teksasu, który uhonoruje Dirka Nowitzkiego – przed rozpoczęciem spotkania odsłonięty zostanie pomnik niemieckiej legendy NBA.

MILWAUKEE BUCKS @ BOSTON CELTICS, 23.00, CANAL+ SPORT

To będzie starcie dwóch najlepszych drużyn na Wschodzie i dwóch ostatnich mistrzów tej konferencji, ale też dwóch głównych kandydatów do nagrody MVP – Giannisa Antetokounmpo i Jaysona Tatuma. Obie ekipy zmierzyły się w poprzednim sezonie w półfinałach Wschodu i zapewniły nam pasjonującą, trwającą siedem meczów serię. To dwaj godni siebie rywale, którzy znają się jak łyse konie – rok temu w Boże Narodzenie Bucks ograli Celtics 117:113 po odrobieniu 19-punktowej straty.

MEMPHIS GRIZZLIES @ GOLDEN STATE WARRIORS, 2.00, CANAL+ SPORT

To mógł być najbardziej ekscytujący bożonarodzeniowy mecz, jednak kontuzja Stepha Curry'ego obniża temperaturę rywalizacji. Warriors zmierzyli się z Grizzlies w poprzednich półfinałach Zachodu i obie ekipy zapewniły nam ciekawą serię, w której było dużo emocji zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Bez Curry’ego, ekipa z San Francisco dołuje, natomiast Grizzlies są na fali i można być pewnym, że w swoim pierwszym bożonarodzeniowym występie Ja Morant postara się zapewnić fanom dobre show.

PHOENIX SUNS @ DENVER NUGGETS, 4.30

W poprzednim sezonie NBA „pominęła” Nuggets przy planowaniu terminarza, co kibice z Denver potraktowali jako potwarz, zwłaszcza że w ich barwach występował MVP – Nikola Jokić. Teraz władze ligi naprawiły ten błąd. Serb sięgnął po drugi z rzędu tytuł dla najlepszego zawodnika ligi, a jego drużyna zamknie bożonarodzeniowe granie rywalizacją z Phoenix Suns. Nuggets są w świetnej formie, są na czele tabeli zachodu i wydają się rozkręcać, szczególnieszczególnie że z tygodnia na tydzień coraz lepiej wygląda Jamal Murray. Suns, którzy dalej mają imponujący bilans, są jednak nierówni – z ostatnich jedenastu meczów wygrali ledwie cztery i pojawiało się coraz więcej informacji o tarciach wewnątrz zespołu.

autor: Jakub Kręcidło [CANAL+ SPORT]

Udostępnij