Stracony czas i utracony ojciec. „Powrót do tamtych dni” w CANAL+ online

Stracony czas i utracony ojciec. „Powrót do tamtych dni” w CANAL+ online

4 listopada 2022

Polska ery najntisów. W blokach z betonu nadal nie ma wolnej miłości, ale przynajmniej zadomowiła się w nich zachodnia popkultura. Muzyka takich grup jak Faith No More, Beastie Boys i Depeche Mode. Kasety wideo z „Elektronicznym mordercą” i innymi amerykańskimi hitami. Monumentalne i misterne zestawy klocków Lego. Na ten świat patrzymy oczami dorastającego bohatera, Tomka Malinowskiego. A pośrednio oczami dorosłego, reżysera Konrada Aksinowicza, który wspomina czasy własnej młodości. Ale „Powrót do tamtych dni”, pierwotnie opatrzony mniej kiczowatym tytułem „Powrót do Legolandu”, nie jest po prostu naiwno-sentymentalną opowieścią o minionej epoce, pełną vintage’owych fetyszy. Na słonecznej krainie adolescencji kładzie się cień – cień ojca.

Materiały wideo

Canal+Canal+

W stronę horroru

Malinowski senior, przebywający jak dotąd na emigracji w USA, wraca niespodziewanie do kraju, w którym zostawił syna i żonę. Przez ten czas zdążył stać się dla Tomka wytęsknioną, na wpół mityczną figurą. Tatusiem-podróżnikiem przesyłającym zza Wielkiej Wody kolejne kapitalistyczne trofea. Ale teraz znowu okazuje się zwykłym człowiekiem, z całym zestawem wad, a przede wszystkim jedną, fatalną wadą: uzależnieniem od alkoholu. Z czasem nałóg coraz dobitniej daje o sobie znać, a wraz z tym „Powrót do tamtych dni” stopniowo zyskuje na ciężarze. Z nostalgicznego filmu obyczajowego zmienia się w dramat, a z dramatu – w horror. Mieszkanie Malinowskich zaczyna przypominać nawiedzony dom, w którym straszy pijane widmo ojca. Podobieństwa ze „Lśnieniem” Stanleya Kubricka nie są raczej przypadkowe. Szczególnie że tamten klasyczny film grozy jest na pewnym poziomie opowieścią o alkoholizmie.
powrot 2 listopadowe premiery
powrot 2 listopadowe premiery
Akty upodlenia i agresji. Smród spirytusu, moczu i wymiotów, narastający fetor, który nieomal czuć z ekranu. Jeśli chodzi o przedstawienie pijaństwa, „Powrót do tamtych dni” nie ustępuje dosadnością filmom Wojciecha Smarzowskiego, na czele z „Pod Mocnym Aniołem”. Jednak pozostaje przy tym bardziej empatyczny i zwyczajnie ludzki. To w znacznej mierze zasługa wcielającego się w postać ojca, Macieja Stuhra, uhonorowanego Orłem za swoją niejednoznaczną, wycieniowaną kreację. Krytyk Łukasz Maciejewski pisze: „Kibicujemy ojcu chłopca do samego końca, trzymamy kciuki, bo był przecież taki fajny, taki miły, rozbrajający. Wszystko zostało przepite”. Jakkolwiek strasznych scen byśmy nie oglądali, nie sposób oddzielić tragedii rodziny od tragedii jej oprawcy.

Terapia grupowa

„Powrót do tamtych dni” dedykowany jest ojcu reżysera, Aleksandrowi Aksinowiczowi, zmarłemu w 2017 roku. Zmarłemu, trzeba dodać, w wyniku pijaństwa, znalezionemu pół metra od butelki, jak przyznaje w wywiadzie Aksinowicz junior. Przyznaje on również, że pisanie scenariusza było dla niego formą terapii. To intymne przedsięwzięcie ma uniwersalny wymiar: w wiarygodnie i sugestywnie opowiedzianej historii alkoholizmu może przejrzeć się więcej niż jedno pokolenie Polaków. Podobno reżyser dostawał wiadomości od widzów, którzy dzielili się z nim własnymi przeżyciami. „Ten film otwiera ludzi, wierzę, że może pomóc”, mówi Aksinowicz. „Powrót do tamtych dni” to nie tak częsty przypadek filmu, który jest zarazem artystycznie spełniony i pożyteczny społecznie.
Oglądaj „Powrót do tamtych dni" w CANAL+ online.
Autor: Piotr Mirski, Canal+

Powiązane filmy

prev
next
Canal+
Canal+
Canal+
Udostępnij