
Rywalizacja radomsko-kielecka, trudne wyjazdy lidera, Legii i Widzewa. Ekstraklasa w najbliższy weekend zapowiada się fascynująco.
Radom i Kielce przy obecnym podziale administracyjnym nie należą do jednego województwa, ale ich regionalna rywalizacja trwa na różnych szczeblach już od dekad. W ostatnich sezonach przeniosła się także na boiska piłkarskie, bo Radomiak i Korona zaczęły regularnie rywalizować na poziomie Ekstraklasy. Ich mecze są w obu miastach traktowane jako derby, więc uchodzą za najważniejsze spotkania w sezonie. Jesienią górą zdecydowanie była Korona. Czy piątkowym gospodarzom uda się rewanż? 21. Kolejka Ekstraklasy rozpocznie się od mocnego uderzenia!
Radomiak – Korona Kielce, piątek, 18:00, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Legia Warszawa, czekająca od września na ligowe zwycięstwo, stoi w ten weekend przed bardzo trudnym zadaniem. W ramach Superpiątku zmierzy się w Katowicach z GKS-em, który osiągnął naprawdę dobrą formę. Wiosnę rozpoczął od dwóch zwycięstw bez straty gola, a ogółem z ostatnich ośmiu spotkań wygrał aż sześć, odskakując od strefy spadkowej, w której grzęźnie Legia. Gracze Marka Papszuna nie mają jednak czasu do stracenia i muszą jak najszybciej iść w górę tabeli. Inaczej naprawdę zacznie im zaglądać w oczy widmo pierwszego od 90 lat spadku.
GKS Katowice – Legia Warszawa, piątek, 20:30, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Sportowo najciekawiej w tej kolejce zapowiada się rywalizacja Cracovii z Jagiellonią Białystok. Nowy lider rozpoczął 2026 rok od dwóch przekonujących zwycięstw. A że ma jeszcze w zanadrzu zaległe spotkanie do rozegrania, wyrasta na głównego faworyta do mistrzowskiego tytułu. Pasy też jednak mogą być zadowolone ze startu. Z dwóch wyjazdów przywiozły cztery punkty, a w Gdańsku zdołały odrobić straty, mimo gry przez ponad połowę meczu w dziesiątkę. Teraz pierwszy raz tej wiosny pokażą się przed własną publicznością. Krakowianie wciąż są w grze o europejskie puchary, więc ograć ich nie będzie Jagiellonii łatwo.
Cracovia – Jagiellonia Białystok, sobota, 14:45, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Widzew Łódź, król zimowego polowania na rynku transferowym, na razie na boisku zalicza kompletny falstart. Dwie porażki w 2026 roku zepchnęły zespół Igora Jovićevicia do strefy spadkowej. O pierwsze punkty tej wiosny łodzianie powalczą na boisku Wisły Płock, która kilka dni temu została strącona z pozycji wicelidera, przegrawszy pierwsze spotkanie od września. Zawodnicy Mariusza Misiury nadal są jednak bardzo niewygodnym rywalem dla każdego, a w Płocku zdołała wygrać dotąd tylko Jagiellonia. Nadal również nikt nie zdołał strzelić beniaminkowi więcej niż jednego gola. Ofensywne gwiazdy Widzewa będą więc musiały wznieść się na wyżyny.
Wisła Płock – Widzew Łódź, sobota, 20:15, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Lech Poznań, wygrywając przed tygodniem w Zabrzu, trochę poprawił atmosferę wokół klubu po dwóch porażkach na inaugurację. Wciąż jednak za wcześnie, by mówić, że obrońca tytułu wjechał na dobre tory. By tak się stało, potrzebna jest seria korzystnych wyników. O zwycięstwo w najbliższą niedzielę nie będzie jednak łatwo, bo do Wielkopolski przyjeżdża będący w świetnej formie Piast. Pod wodzą Daniela Myśliwca gliwiczanie są najlepiej punktującą drużyną w lidze. O ich sile przekonał się zresztą niedawno Lech, który przegrał przy Okrzei w zaległym spotkaniu. Okazja do rewanżu nadarza się nad wyraz szybko. Utrudnieniem będzie jednak fakt, że Kolejorz będzie musiał radzić sobie bez Mikaela Ishaka, kapitana i najlepszego strzelca, który jest zawieszony za kartki.
Lech Poznań – Piast Gliwice, niedziela, 17:30, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Komentując akceptujesz regulamin.