
Lechia nie wykorzystała szansy, by wyraźnie odskoczyć od strefy spadkowej. Oto skróty meczów 29. kolejki Ekstraklasy.
Na zakończenie 29. serii gier Lechia Gdańsk zagrała u siebie z Piastem Gliwice w ważnym meczu dla układu dolnej części tabeli. W razie zwycięstwa gospodarze mogli odskoczyć od strefy spadkowej na sześć punktów, co na pięć kolejek przed końcem byłoby już całkiem pokaźną zaliczką. Wydawało się, że zadanie jest w zasięgu graczy Johna Carvera, bo już w pierwszej połowie czerwoną kartkę ujrzał Emmanuel Twumasi, obrońca gości, a po przerwie Lechia wykorzystała grę w przewadze, wychodząc na prowadzenie. Piast uratował się jednak przed trzecią porażką z rzędu, wyrównując z rzutu karnego w końcówce spotkania. Obie drużyny wciąż trzeba więc uznawać za zagrożone degradacją.
Po jednej wygranej w dziewięciu ostatnich meczach Jagiellonii Białystok zaczynała odjeżdżać nie tylko walka o mistrzostwo, ale nawet o europejskie puchary. Zawodnicy Adriana Siemieńca przebudzili się jednak w najlepszym możliwym momencie. Wreszcie wygrali ekstraklasowy mecz na wyjeździe, pewnie pokonując nieźle ostatnio dysponowaną Arkę Gdynia. Bohaterem faworyta został Jesus Imaz, którego dwa trafienia pozwoliły mu zostać samodzielnie najlepszym zagranicznym strzelcem w historii Ekstraklasy. Dla Dariusza Banasika była to pierwsza porażka w roli trenera gospodarzy, co sprawia, że gdynianie wciąż są w strefie spadkowej.
Niedzielny mecz w Częstochowie był ostatnim, w którym Cracovię poprowadził trener Luka Elsner. Przed miesiącem Słoweniec podał się do dymisji, która nie została przyjęta przez klub. Teraz po dotkliwej porażce z Rakowem został zwolniony. Bohaterem gospodarzy został Patryk Makuch, były zawodnik Cracovii, który strzelił dwa gole. Ozdobą spotkania było trafienie Leonardo Rochy bezpośrednio z rzutu wolnego. Dla Portugalczyka był to pierwszy gol od powrotu pod Jasną Górę po jesiennym wypożyczeniu do Zagłębia Lubin. Krakowianom zadanie utrudniła czerwona kartka otrzymana w pierwszej połowie przez Amira Al-Ammariego. Nowym trenerem Pasów został Bartosz Grzelak.
Ważne zwycięstwo odniósł w sobotę w Szczecinie Lech Poznań. Lider okazał się lepszy od Pogoni, co pozwoliło mu zrehabilitować się za zeszłotygodniowy remis z GKS-em Katowice (3:3). Kibice Portowców, dla których mecz z Kolejorzem jest najważniejszym w sezonie, wciąż przeżywają huśtawkę nastrojów. Zeszłotygodniowa wygrana w Gliwicach poprawiła sytuację ich zespołu w walce o utrzymanie, ale kolejna porażka na własnym stadionie sprawia, że Pogoń wciąż musi mocno obawiać się o byt w lidze. Zwłaszcza że w kolejny weekend czeka ją wyjazd na mecz z mającą tyle samo punktów Cracovią.
Być może najważniejszy mecz dla układu tabeli odbył się w ten weekend w Radomiu, gdzie będący w strefie spadkowej Widzew, starał się wciągnąć do niej gospodarzy. Zawodnikom Aleksandara Vukovicia szło dobrze, bo to oni objęli prowadzenie. Nie zdołali go jednak utrzymać, a w końcówce pozwolili gospodarzom na strzelenie zwycięskiego gola. Dla Bruno Baltazara, nowego trenera Radomiaka, była to pierwsza wygrana od powrotu do Polski. Vuković przegrał natomiast pierwszy mecz w roli trenera klubu z Łodzi. Ta wpadka może być jednak brzemienna w skutki, bo sytuacja Widzewa robi się już mocno niebezpieczna.
Komentując akceptujesz regulamin.