Już przeczytane? Pora na film!
Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!

"Mamma Mia!" to film, który od 2008 roku nieprzerwanie poprawia ludziom humor na różne sposoby. Słoneczna Grecja, muzyka zespołu ABBA i obsada, która bawi się rolami, jak na najlepszej wakacyjnej imprezie. Trudno o bardziej energetyczne połączenie. Nawet kiedy dekadę później pojawiła się kontynuacja, widzowie znów ruszyli do kin, a obie produkcje zarobiły na siebie i mogły być uznane za komercyjny sukces. Widzowie, którzy chcą zanurzyć się w świecie pełnym śpiewu, tańca i odrobiny szaleństwa, znajdą w tym duecie wszystko, czego szukają. "Mamma Mia!": gdzie obejrzeć oba filmy z tej serii? Sprawdź szczegóły na CANAL+ blog.
Obydwa filmy stanowią „kino dobrej energii”. Po angielsku powiedzielibyśmy z kolei, że jest to istny chick flick - film dla dziewczyn o lekkim charakterze, który ma wprawić w dobry nastrój, a nawet i poruszyć. Film "Mamma Mia!" to musical, który nie udaje niczego. Jest aż nazbyt szczery w swojej kiczowatości, zresztą to sztuka teatralna przeniesiona na wielki kinowy ekran. Niespodziewanie doczekała się ona też i kontynuacji. Druga część jest dojrzalsza, bardziej wzruszająca, w dodatku z piękną rolą Lily James. Filmy łączy motyw rodziny i akceptacji, a także ciągłego powrotu do szalonych młodzieńczych lat. To kino, które działa jak terapia światłem i muzyką.
Phyllida Lloyd może i nie zdobyła sympatii krytyków od wszystkiego, jak Jeremy Clarkson, który uznał swego czasu "Mamma Mia!" za jeden z najgorszych filmów wszech czasów. Na swój sposób można znaleźć na obronę tego filmu więcej argumentów "za" niż w przypadku "Shreka Trzeciego", który także nie cieszy się sympatią wielu krytyków internetowych (choć i to zaczyna chyba przemijać).
Historia w "Mamma Mia!" jest dość banalna. Otwiera ją utwór "I Have a Dream" śpiewany przez Amandę Seyfried, dla której była to bodajże pierwsza naprawdę wielka rola. Wciela się ona w Sophie, która przygotowuje się do ślubu na greckiej wyspie Kalokairi. Mieszka tam wraz z matką, Donną (graną przez Meryl Streep).
Skoro ma właśnie nadejść najważniejszy dzień jej życia, a przyszły mąż (Dominic Cooper) już czeka na tę jedną chwilę na ślubnym kobiercu... warto może poznać pewną tajemnicę. Dziewczyna wysyła zaproszenia na ślub do trzech mężczyzn (granych przez Stellana Skarsgaarda, Pierce'a Brosnana i Colina Firtha). Chce poznać tożsamość ojca, a każdy z panów odegrał rolę w życiu Donny. Skąd córka to wie? Z pamiętnika znalezionego przypadkiem w rzeczach mamy.
Donna musi zmierzyć się z przeszłością, która nagle wraca w najmniej spodziewanym momencie. Całość opowiedziana jest przez piosenki zespołu ABBA, które tworzą strukturę musicalu. Nie zabrakło tu niczego: od "Honey, Honey" po eurowizyjne "Waterloo".
Po szczęśliwym, choć niespodziewanym zakończeniu pierwszej części powracamy do Grecji i znów widzimy losy Sophie, a także Donny - jednak nie w tym miejscu nitki czasowej, której byśmy się spodziewali. Film jest jednocześnie prequelem i sequelem. Opowiada bowiem o młodości Donny (graną przez aktorkę, której imię i nazwisko nie będzie obce fanom "Harry Pottera" - Lily James, mówią Wam coś te imiona? ;)). Ukazuje, jak poznała trzech mężczyzn, którzy mogą być ojcami Sophie.
Drugim miejscem, jakie odwiedzamy na osi czasu, jest oczywiście współczesna linia fabularna. Sophie odnawia hotel na wyspie. Kobieta nagle dowiaduje się, że jest w ciąży. Znów pełna różnych emocji, musi szykować się na przywitanie na świecie nowego stworzenia Bożego, a w dodatku zbliża się otwarcie hotelu.
A jakby tego było mało, do obsady kontynuacji trafiła też aktorka nagrodzona w latach 80. Oscarem za film "Wpływ księżyca". To ona, protoplastka AutoTune'a, Cher. Kim jest w tym filmie? Babcią Sophie i matką Donny. Ruby (tak ma na imię) idealnie wpasowuje się w muzyczny klimat, a jej wykonanie "Fernando" w duecie z Andym Garcią (grającym człowieka właśnie o imieniu z piosenki) dopełnia emocjonalny wydźwięk filmu. Tutaj nostalgii i dojrzałości jest więcej, wzruszeń zresztą też...
Soundtrack pierwszego filmu sprzedał się w milionach egzemplarzy, a piosenki ABBY przeżyły renesans popularności. Zanim bowiem nastał Spotify i Netflix, kręcono filmy, które przywracały wspomnienia o dawnych gigantach muzyki. Obok The Beatles, Queen i Michaela Jacksona, nikt przecież nie wydał tylu radiowych hitów. Druga część serii sięga po mniej oczywiste utwory, ale też powtarza największe hity, jak np. rewelacyjne wykonanie "Super Trouper". Muzyka jest tu nie tylko tłem - to sposób opowiadania historii. Dla jednych błahej, dla innych - przyjemnej i wartej powrotu do niej.
Żeby była jasność: "Mamma Mia!" nie stara się być "Mary Poppins", filmami z Audrey Hepburn czy nawet "West Side Story". Zdecydowanie bliżej mu jakością do musicali serialowych w stylu "Glee" lub pamiętnego odcinka "Dawno, dawno temu" opowiadanego też poprzez piosenki.
Oba filmy mają sprawić, że widzowie uciekną od realizmu na rzecz emocji. ABBA zresztą zawsze taka była, broniła się nie poprzez głębię w tekstach pokroju Martina Gore'a czy Jamesa Hetfielda. Dwa małżeństwa tworzyły coś, co ma przywrócić uśmiech, wzruszyć, ale w najprostszy sposób. Nawet plenery Grecji są tu bohaterami.
Kolory, światło znane z okolic Morza Śródziemnego, wakacyjna atmosfera, humor i autoironia (jak np. kuriozalne i śmieszne sceny z tańczącymi pływakami, którzy w płetwach stawiają kroki do "Lay All Your Love On Me")... w niczym innym by to nie zagrało. Nawet w "Grease" czy "Footloose"...
Cały film "Mamma Mia!" możesz teraz po polsku obejrzeć w serwisie streamingowym CANAL+.
Podobnie też zobaczysz w nim kontynuację pt. "Mamma Mia: Here We Go Again!".

Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!
„Mamma Mia!” (2008)
Gatunek: musical, komedia romantyczna
Muzyka: Bjorn Ulvaeus i Benny Andersson (ABBA)
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Czas trwania: 108 minut
Scenariusz: Catherine Johnson
Zdjęcia: Haris Zambarloukos
Reżyseria: Phyllida Lloyd
Obsada:
Meryl Streep - Donna
Pierce Brosnan - Sam Carmichael
Colin Firth - Harry Bright
Stellan Skarsgaard - William Anderson
Julie Walters i Christine Baranski - Rosie i Tanya, przyjaciółki Donny
Dominic Cooper - Skyler "Sky" Zachary Rymand, przyszły mąż Sophie
Rachel McDowall i Ashley Lilley - Lisa i Ali, przyjaciółki Sophie
W „Mamma Mia! Here We Go Again” (2018) pojawia się zaś cała obsada z pierwszej części, a nowe role odgrywają:
Lily James - młoda Donna
Cher - Ruby, babcia Sophie, matka Donny
Andy Garcia - Fernando Cienfuegos
Złota Malina (Pierce Brosnan za najgorszą męską rolę drugoplanową w pierwszej części; nominację za "najgorszą komedię i musical" dostał też sam film oraz Meryl Streep - w kategorii "najgorsza aktorka pierwszoplanowa")
People's Choice Award (Kryształowa Statuetka dla Meryl Streep - za najlepszą piosenkę filmową: "Mamma Mia!")
BAFTA - 3 nominacje: najlepszy film brytyjski, najlepsza muzyka oraz nagroda im. Carla Foremana dla najlepszego brytyjskiego reżysera, scenarzysty lub producenta za debiutancki film
Orły - nominacja w kategorii "najlepszy film europejski"
Obok swoistego klimatu ciepła, lekkości oraz popisu charyzmy, widać jednak też niedociągnięcia. Mało kto kłóci się bowiem z faktem, że Pierce Brosnan nie jest mistrzem wokalnych umiejętności. Jednak odbiór pierwszego filmu wcale nie wpłynął na to, że kontynuacja była gorsza. Przepadła oczywiście w festiwalu nagród, ale doceniono w niej m. in. rolę Lily James.
Oba filmy przyniosły olbrzymi finansowy sukces, pierwsza część zarobiła ponad 600 mln dolarów i jest to jeden z najbardziej dochodowych musicali w historii. Drugi epizod nie przebił wyniku pierwowzoru, ale przyniósł zysk (zarobił ok. 400 mln dolarów). I o ile oba krytycy byli podzieleni w ocenie filmów (nominacje zarówno do prestiżowej BAFTA, jak i Złotych Malin jednocześnie są tego dowodem), to z czystym sumieniem można powiedzieć, że widzowie pokochali oba tytuły.
Oglądaj film "Mamma Mia!" w serwisie streamingowym CANAL+.
Zobacz także film "Mamma Mia: Here We Go Again" w serwisie CANAL+.
Poznaj najlepsze musicale współczesne dla dorosłych i dla dzieci [TOP 16]
Filmy z Meryl Streep. “To jej zgotujmy aplauz” [TOP]
Oto Bond w "śpiewającej" formie. Filmy z Piercem Brosnanem
Komentując akceptujesz regulamin.