Już przeczytane? Pora na film!
Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!
Jak pokazują liczne przykłady, czasem nie powinno się sięgać po "sacrum”, lecz to zdecydowanie nie jest ten przypadek. Kolejna ekranizacja powieści amerykańskiego pisarza, Warrena Adlera z 1981 r., która już za chwilę wchodzi na ekrany kin, charakteryzuje się świeżym podejściem do tematu, nie pozostając jedynie uwspółcześnioną kalką klasyka z 1989 r. w reżyserii Danny’ego DeVito, z kapitalnymi rolami Kathleen Turner i Michaela Douglasa. W tytułową parę tym razem wcielili się Olivia Colman i Benedict Cumberbatch. Pomijając ich genialny warsztat i niezwykłą ekranową chemię, oboje są wielkimi fanami filmowego pierwowzoru. Wszystkim twórcom zależało na tym, by nie zbezcześcić ducha oryginału, lecz jednocześnie również na tym, by wnieść ze sobą lekki powiew świeżości, dlatego najnowsza ekranizacja nieco różni się od poprzedniej. Lecz widzowie, nawet najwierniejsi fani kultowego filmu z lat 80., z pewnością nie będą zawiedzeni. Dowiedz się więcej o produkcji i sprawdź, gdzie obejrzeć "Państwo Rose”.
Fabuła filmu “Państwo Rose” koncentruje się wokół historii tytułowej pary brytyjskich emigrantów w Ameryce, pozornie idealnego małżeństwa w średnim wieku, budzącego zazdrość wśród swoich znajomych. Ona, Ivy (w tej roli Olivia Colman) jest szefową kuchni, on, Theo (Benedict Cumberbatch) pracuje jako architekt. Ich życie kwitnie do momentu, aż kariera Ivy nie zaczyna przyćmiewać tej jej męża. Na światło dziennie szybko zaczyna wychodzić zaciekła rywalizacja i głęboko skrywane urazy...
Film “Państwo Rose” nie stanowi wiernej kopii “Wojen państwa Rose”. Nowa produkcja ukazuje początkowo cukierkową fasadę, pod którą kryją się przysłowiowe trupy w szafie, podczas gdy w oryginalne małżeństwo poznajemy już na etapie, gdy ich uczucie wygasa i wszystko zaczyna iść źle. Każde z nich myśli o rozwodzie, a kością niezgody staje się podział majątku, przede wszystkim - ich domu. Tymczasem w reboocie kryzys wybucha, gdy Theo traci pracę, zaś kariera Ivy kwitnie, co powoduje w ich związku zaburzenie równowagi i wymusza przewartościowanie ról. W tym sensie reinterpretacja w reżyserii Jaya Roacha winna zdawać się nam bliższa, dotyka bowiem kwestii o wiele bardziej aktualnych, z którymi boryka się współczesne społeczeństwo. Zamiast absurdalnej wojny fizycznej, twórcy serwują nam współczesny dramat związku, w którym to mężczyzna nie potrafi odnaleźć się w obliczu ogromnego, zawodowego sukcesu swojej żony, co wywołuje cały szereg pasywno-agresywnych zachowań.
W oryginale mogliśmy obserwować swoistą satyrę na ówczesne materialne, konsumpcjonistyczne podejście do życia. Tymczasem jednym z pól bitwy w wersji współczesnej filmu stają się, rzecz jasna, media społecznościowe. Różnice występują również w kwestii narracji. W oryginale rozgrywki pary poznajemy poprzez retrospekcję w wydaniu prawnika, nowi bohaterowie z kolei sami “opowiadają” swoją historię, co potęguję poczucie eskalacji konfliktu. Inne jest również zakończenie, ale by nie spoilować, o tym na razie cicho sza.
Według reżysera, Jaya Roacha efekty przerosły jego najśmielsze oczekiwania. Jak mówił w jednym z wywiadów: “Kiedy Searchlight przesłało mi scenariusz Tony'ego McNamary, podszedłem do niego sceptycznie, ponieważ uwielbiam oryginalny film. Ale jako fan mrocznego, przezabawnego stylu Tony'ego, mając do dyspozycji Olivię i Benedicta, powinienem był już wtedy wiedzieć, że to pójdzie we wspaniałym kierunku. Dzięki tej fenomenalnej obsadzie historia miłosna/rozwodowa, z którą każdy może się utożsamić, stanie się szaloną opowieścią z przestrogą.”
Gdzie obejrzeć "Państwo Rose"? Produkcja wejdzie na ekrany naszych kin 29 sierpnia.
Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!
Gatunek: czarna komedia
Produkcja: Wielka Brytania, Stany Zjednoczone 2025
Premiera: 29 sierpnia 2025 r.
Scenariusz: Tony McNamara (“Biedne istoty”, “Wielka”, “Cruella”, “Faworyta”, “Facet od serca”, “Szaleństwo w Placid Lake”)
Reżyseria: Jay Roach (“Gorący temat”, “Pustynia wysokich lotów”, “Do końca”, “Elity z wybrzeża”, “Trumbo”, “Poznaj mojego tatę”, “Poznaj moich rodziców”, “Austin Powers: Agent specjalnej troski”)
Obsada:
Zdjęcia: Florian Hoffmeister (“Detektyw”, “Tár”, “Pachinko”, “Poroże”, “Brudna gra”, “Terror”, “Johnny English: Nokaut”, “Dom Saddama”, “Pięć dni. Zniknięcie”)
Dystrybucja: Disney
Zarówno Olivia Colman, jak i Benedict Cumberbatch uwielbiają oryginalną historię sfilmowaną przez Danny’ego DeVito, niemniej każde z nich chciało wnieść do niej coś nowego, nie planując jedynie remake’u. Jak mówi aktorka w jednym z wywiadów: „Każda sztuka wpływa na inną sztukę. Bardzo trudno jest znaleźć jakąkolwiek historię, która nie miała początków w innej historii rok wcześniej lub tysiąc lat wcześniej. I to jest część zabawy. Wszystko wpływa na wszystko inne".
Kluczową różnicę stanowi dynamika władzy w związku. Oryginał skupiał się na postaci Douglasa, żywiciela rodziny, z kolei w filmie “Państwo Rose” to kariera żony nabiera rozpędu, jej mąż zaś traci posadę. Kwestia tak istotna jak utrzymanie równowagi w małżeństwie idealnie wpisuje się w aktualne nastroje społeczne
Nagrodzona Oscarem Colman i nominowany do tegoż Cumberbatch, oboje znani głównie z ról dramatycznych, tym razem mieli okazję zaszaleć, udowadniając swój ogromny talent komediowy. Jak mówił filmowy partner o Olivii: „Jest tak samo dobra w pierwszym ujęciu, jak w czterdziestym (...) Ma w sobie wiele wrażliwości jak na kogoś, kto jest najzabawniejszą osobą w pokoju".
W obsadzie znaleźli się również inni doskonali aktorzy komediowi tacy jak laureat Złotego Globu, Andy Samberg, zdobywczyni dwóch nagród Emmy, gwiazda “Saturday Night Live”, Kate McKinnon, nagrodzona Oscarem, Allison Janney i Ncuti Gatwa. Jak mówił Cumberbatch: „Pracowałem z tak wspaniałym towarzystwem mistrzów komedii, więc obserwowanie ich improwizacji zainspirowało mnie do zrobienia czegoś własnego. Wspierająca natura tej grupy była niesamowita”.
Wszyscy zgodnie uważają, że aby świetnie bawić się na nowej produkcji, widz nie musi znać oryginału. Tematyka pozostaje uniwersalna. Jak twierdzi reżyser: "Jesteśmy idiotami. Ludzie są tak ułomni. Tak bardzo chcemy być sobą, zwłaszcza ze sobą nawzajem, a iluzja i cud miłości są tym, co czasami pozwala nam przetrwać. Lecz kiedy to się zmienia, kiedy idzie w przeciwnym kierunku, może to być niezwykle bolesne. Jednym z przyjemniejszych sposobów na zaakceptowanie tego jest humor".
Gdzie obejrzeć "Państwo Rose"? Produkcja wejdzie na ekrany naszych kin 29 sierpnia.
Mogą Cię zainteresować inne premiery kinowe:
Twój komentarz pozostanie anonimowy i tylko do wiadomości Redakcji CANAL+ Blog. Komentując akceptujesz regulamin.