Już przeczytane? Pora na film!
Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!

Kto by pomyślał, że fani koszykówki i New York Knicks stworzą film o legendzie tenisa stołowego. Bracia Joshua i Benjamin Safdie zawsze wywołują poruszenie. W końcu ich dzieła charakteryzuje intensywne tempo, jaskrawi bohaterowie i świat, który pulsuje energią wielkiego miasta. "Marty Supreme", czyli "Wielki Marty" idzie dokładnie tą drogą. Tym razem za scenariusz i reżyserię odpowiada tylko jeden z braci, Josh. W roli głównej występuje zaś Timothee Chalamet, który po raz kolejny udowadnia, że potrafi unieść nawet najbardziej wymagające kreacje. Gdzie obejrzeć nominowany do Oscara film "Wielki Marty"? Sprawdź na CANAL+ blog.
Film od momentu pierwszych zapowiedzi wzbudza ogromne zainteresowanie. W dodatku 22 stycznia znalazł się wśród nominowanych do Oscara produkcji - w kategorii "najlepszy film", "najlepsza męska rola pierwszoplanowa", "najlepszy reżyser", "najlepszy scenariusz oryginalny", "najlepszą obsadę", najlepsze zdjęcia, kostiumy, montaż i scenografię. Szaleństwo na jego punkcie w USA już trwa, a Timothee Chalamet zbiera pierwsze nagrody w tym sezonie, o czym więcej przeczytasz w artykule.
Akcja filmu koncentruje się na świecie sportu, biznesu i obsesji na punkcie sukcesu. Tytułowy Marty to młody, charyzmatyczny człowiek, który próbuje wejść "z buta" w niestandardową dyscyplinę sportu, balansując między ambicją, chaosem i presją otoczenia. Safdie ponownie stworzy świat pełen napięcia, nieoczywistych relacji i moralnych szarości, dotychczas kojarzony z thrillerami tworzonymi wraz z bratem.
Poniżej znajdziesz wszystko, co warto wiedzieć o filmie "Wielki Marty", czyli "Marty Supreme".
Nikt w niego nie wierzy, więc zrobi wszystko, by każdy o nim usłyszał. To opowieść o młodym człowieku, który chce być "najlepszy", ale cena, jaką płaci, rośnie z każdą minutą filmu. Brzmi znajomo? Obok nominowanego do Oscara "F1", to drugi film sportowy, który oglądamy w kategorii "najlepsza produkcja roku 2025". Czy dorówna on "Anorze" oraz "Oppenheimerowi", nagradzanym na poprzednich dwóch edycjach gali wręczenia nagród Akademii Filmowej? O tym przekonamy się w marcu.
Póki co, warto skupić się na fabule, ujmowanej przez twórcę jako historię o ambicji. Chalamet - mający na koncie role Boba Dylana oraz Paula Atrydy - wie, jak grać tzw. "wybrańców", ludzi o boskiej iskrze. Tutaj jest Martym Mauserem, chłopakiem z nowojorskiej Lower East Side, wzorowanym na postaci Marty'ego Reismana. Postanawia on być kimś takim, kim był - żeby to uplastycznić - dla Polaków Andrzej Grubba... czyli pierwszym nazwiskiem, jakie przyjdzie na myśl o grze w zawodowego tenisa stołowego.
Marty pragnie stać się legendą, nagiąć każdą z zasad i wejść w podejrzane układy, by osiągnąć sławę. To zawsze buduje w człowieku manię wielkości, narcyzm, a w konsekwencji prowadzi do autodestrukcji, jeśli nie masz ze sobą wspierających osób. Niby to film o naturze rywalizacji z lat 80., a jest osadzony dosłownie 30 lat wcześniej - w latach 50.
Wyrobienie sobie zdania na temat nominowanej do Oscara produkcji to jedno. Ale ważna jest też druga rzecz - docenienie warsztatu twórców.
Synteza jest tu dość prosta: Safdie i partner scenariuszowy, Ronald Bronstein to duet, który gwarantuje intensywne, surowe wizualnie kino. Zresztą to produkcja A24, a to studio nie lubi rozczarowywać widza, wiemy to na przykładzie choćby "Braci ze Stali". Podczas seansu mamy spodziewać się kina pełnego ciasnych kadrów i nerwowej energii, lecz w bardziej dojrzałej, dopracowanej formie.
To ma być film, który nie da widzowi ani chwili wytchnienia. Josh Safdie ponownie chce udowadnić, że jest mistrzem w portretowaniu bohaterów żyjących na krawędzi, mając na koncie choćby "Nieoszlifowane diamenty" z Adamem Sandlerem w roli głównej... w thrillerze i "Good Time" z Robertem Pattinsonem.
Do tego nominowany do Oscara operator Darius Khondji niemal przykleja się do twarzy bohaterów, potęgując poczucie klaustrofobii i presji. I widać to już z poziomu trailera.
Gdzie obejrzeć film “Marty Supreme”, czyli "Wielki Marty"? Już 30 stycznia film oficjalnie wejdzie na ekrany polskich kin.
O premierze w wybranych serwisach streamingowych oraz TVOD poinformujemy na CANAL+ blog w późniejszym czasie.

Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!
Gatunek: sportowy, komediodramat
Produkcja: Stany Zjednoczone
Studio: A24, Elara Pictures, IPR.VC
Dystrybucja: Monolith Films
Czas trwania: 150 minut
Scenariusz: Ronald Bronstein, Josh Safdie
Zdjęcia: Darius Khondji
Reżyseria: Josh Safdie
Obsada:
Timothee Chalamet - Marty Mauser (w rzeczywistości: Martin Reisman)
Gwyneth Paltrow - Kay Stone
Odessa A'zion - Rachel Mizler
Kevin O'Leary - Milton Rockwell
Tyler "The Creator" Okonma - Wally
Abel Ferrara - Ezra Mishkin
Fran Drescher - Rebecca Mauser
Timothee Chalamet wywalczył już za rolę Marty'ego nagrodę Critics' Choice Award oraz Złoty Glob.
Jest także nominowany do Oscara w kategorii "najlepsza męska rola pierwszoplanowa". Oprócz niego, o statuetkę powalczą też producenci filmu (w kategorii "najlepszy film" konkurencją są m. in. "F1", "Grzesznicy" i "Jedna bitwa po drugiej"), reżyser Josh Safdie wraz ze współscenarzystą Ronaldem Bronsteinem, a także operator Darius Khondji.
Film ma połączyć elementy komedii z dramaturgią sportową, a jako największą inspirację przywołuje się tutaj filmy braci Joela i Ethana Coenów i Quentina Tarantino, z naciskiem na błyskotliwe dialogi i intensywne sceny.
Prawdziwy Marty to Martin Reisman, Amerykanin, mistrz tenisa stołowego. Jego historię napisało życie, a nazwisko zostało zmienione na potrzeby filmu, stąd scenariusz "Marty Supreme" nie jest scenariuszem adaptowanym. Wśród największych sukcesów Reismana, wskazać można tytuł mistrzowski w grze pojedynczej mężczyzn w latach 1958 i 1960.
Film "Marty Supreme", czyli "Wielki Marty" aktualnie nie znajduje się w ofercie serwisu streamingowego CANAL+. Gdy tylko sytuacja ulegnie zmianie, natychmiast poinformujemy o tym na CANAL+ blog.
Filmy o sporcie w CANAL+: poznaj największe hity oraz polecane przez nas produkcje!
“Diuna”: filmy na podstawie najlepszej powieści fantasy i sci-fi na świecie
Komentując akceptujesz regulamin.