Już przeczytane? Pora na film!
Zamów dostęp do serwisów Netflix i CANAL+. To się opłaca! Masz już swojego Netflixa? Połącz łatwo i wygodnie swoje konto z ofertą CANAL+ i zyskaj dostęp do setek filmów i seriali na życzenie.

Dramat, który snuje się niczym "Manchester by the Sea", choć główny bohater jest dużo spokojniejszy niż ten w wydaniu Caseya Afflecka. Joel Edgerton świetnie sprawuje się w takim klimacie, gdzie historia jest z jednej strony ponura, a z drugiej pełna leśnego klimatu. Obrazuje on spokojnego drwala, który doświadcza miłości i straty w przechodzącej monumentalne zmiany Ameryce z początku XX wieku. Netflix ukazał jesienią z zaskoczenia kandydata do Oscara. Mowa o filmie znanym w oryginale jako "Train Dreams". Gdzie obejrzeć film "Sny o pociągach"? Sprawdź szczegóły na CANAL+ blog.
Kino amerykańskie coraz częściej ucieka w spektakl, jest też bardziej "treścią", "contentem", "kinem" lub - nieco mocniej nazywając - "popłuczynami", który mają na siebie zarobić z subskrypcji lub z biletów. Bentley proponuje coś zupełnie odwrotnego. Okazuje się, że można znaleźć dziś film cichy, skupiony, pełen drobnych gestów i emocji, które nie potrzebują fajerwerków, by wybrzmieć.
Film "Sny o pociągach" to opowieść o ludziach, którzy żyją na marginesie w Ameryce, która przecież wtedy budowała dopiero swoją potęgę (tę, której owoce np. widzieliśmy przez cały XX wiek). To właśnie ich doświadczenia mówią o niej więcej, ale w sumie najwięcej też... o nas samych.
Chwila szczęścia, a później ból, smutek i zaduma. Spokojny drwal i robotnik kolejowy, Robert Grainier doświadcza zarówno miłości, jak i głębokiej straty. Jego tęsknota za żoną Gladys widoczna jest aż nadto. Otacza go rzeczywistość systemu industrialnego. Rozwój kolei zmienia dziewicze tereny północno‑zachodniego wybrzeża USA. Jego życie, naznaczone tragedią i samotnością, splata się z naturą, surowym krajobrazem i pytaniami o sens istnienia.
Pracownicy kolei, włóczędzy, ludzie przemieszczający się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu pracy, sensu, czasem po prostu - po prostu spokoju. To film o ruchu, ale nie o ucieczce. O podróży, ale nie o celu. Wpisuje się zatem w kategorię "filmu drogi", choć równie dobrze mógłby być melodramatem. Nie tylko dostrzeżesz tu dramat rodem z "Manchester by the Sea", ale będziesz się zastanawiał, czy nie włączyłeś zachodniego remake'u "Siekierezady".
Kamera patrzy tutaj z dystansu, pozwalając, by to przestrzeń mówiła za nich. Długie ujęcia sugerują, że reżyser nie zamierza opowiadać historii w sposób klasyczny. To ma być film powolny od samego początku, co też zdumiewa, gdy pomyślimy, że stworzono go do streamingu.
Joel Edgerton otrzymał jedną z najbardziej stonowanych ról w swojej karierze. Gra mężczyznę, który nie tyle próbuje odnaleźć swoje miejsce, co bardziej godzi się z tym, że być może nigdy go nie miał. To nie jest Owen Lars z "Gwiezdnych wojen", który od zawsze był spojony z piaszczystym Tatooine. To też nie jest Brendan Conlon z "Wojownika", który podejmuje się walk MMA oprócz pracy jako nauczyciel.
Towarzyszą mu dwie kobiety: Felicity Jones w roli żony Roberta i Kerry Condon (jako Claire Thompson, towarzyszka rozmów i podróży), które tworzą dwa odmienne, ale równie przejmujące portrety kobiet. Każda z nich próbuje utrzymać resztki stabilności w świecie, który nieustannie się przesuwa.
Film "Sny o pociągach" można nazwać westernem, ale tylko w sensie duchowym. To kino o przestrzeni, samotności i ludziach, którzy próbują przetrwać na własnych zasadach.
Zamiast rewolwerów - narzędzia pracy. Pojedynki? Raczej konflikty wewnętrzne. Pościgi? Prędzej powolne, hipnotyczne przejazdy pociągów, które stają się rytmem całej opowieści, ale nie w stylu znanym z "Trainspotting".
To klimat lasu, surowość, natura, która odwołuje się do egzystencjalnych myśli. Wszystko tworzy obraz, który wygląda jak fotografie z albumów dokumentujących Amerykę, ale tę z lat 70. Chodzi o zgaszone kolory oraz twarze, które mówią więcej niż dialogi. Adolpho Veloso nie bez powodu jest - obok Bentleya, Kwedara, Edgertona i Nicka Cave'a (świetny utwór przewodni) - chwalony za pracę operatorską przy tym dziele.
Tu jednak brakuje ocen, bo to film-metafora. Pokazuje ludzi w USA, kraju, który jedzie dalej, choć wielu jej pasażerów dawno już wysiadło i chciało się zatrzymać.
Szybkiej akcji tu nie uświadczysz. To jest kino, a nie content. Wymaga cierpliwości, spokojnego wieczoru, powolnych rozmyślań, ale odwdzięcza się przez to emocjonalną prawdą, którą doceniła chociażby Amerykańska Akademia Filmowa. Bentley nie prowadzi widza za rękę - pozwala mu samemu wejść w świat bohaterów, zrozumieć ich rytm, ich sposób patrzenia na rzeczywistość.
Najmocniejsze sceny to te, w których nie pada ani jedno słowo. Prosty przykład: popatrzcie na Edgertona. Siedzi na krawędzi wagonu, patrząc na mijane krajobrazy. A my widzimy człowieka, który próbuje poskładać swoje życie z fragmentów, które dawno przestały do siebie pasować.
Film "Sny o pociągach" wymyka się prostym kategoriom. Dramat? Western? Kino drogi? Wszystko po trochu, ale przede wszystkim - opowieść o ludziach, którzy próbują odnaleźć siebie w świecie, który nieustannie ich mija. To jeden z tych filmów, które nie krzyczą, ale mówią szeptem. I właśnie dlatego warto ich słuchać. I obejrzeć.
Film "Sny o pociągach" obejrzysz w całości po polsku w serwisie Netflix. Połącz dostęp do niego z serwisem streamingowym CANAL+.

Zamów dostęp do serwisów Netflix i CANAL+. To się opłaca! Masz już swojego Netflixa? Połącz łatwo i wygodnie swoje konto z ofertą CANAL+ i zyskaj dostęp do setek filmów i seriali na życzenie.
Gatunek: Dramat, Western
Produkcja: USA
Czas trwania: 1 godzina 43 minuty
Scenariusz: Clint Bentley, Greg Kwedar
Reżyseria: Clint Bentley
Obsada:
Joel Edgerton - Robert Grainier
Felicity Jones - Gladys Grainier
Kerry Condon - Claire Thompson
William H. Macy - Arn Peeples
Nathaniel Arcand - Ignatius Jack
Clifton Collins Jr. - Boomer
oraz
Sean San Jose
Paul Schneider
Alfred Hsing
John Diehl
David Paul Olsen
John Patrick Lowrie
2026:
4 nominacje do Oscara (kategorie: "najlepszy film", "najlepszy scenariusz adaptowany" dla duetu Clint Bentley - Greg Kwedar, "najlepsze zdjęcia" dla Adolpho Veloso oraz "najlepsza piosenka" - tytułowe "Train Dreams" dla duetu Nick Cave i Bryce Dessner)
2 nominacje do Złotych Globów (kategorie: "najlepszy aktor w dramacie" dla Joela Edgertona oraz "najlepsza piosenka" - tytułowe "Train Dreams" dla duetu Nick Cave i Bryce Dessner)
1 nominacja do nagrody BAFTA (kategoria: "najlepsze zdjęcia" dla Adolpho Veloso)
nagroda Critics' Choice Award (kategoria: "najlepsze zdjęcia" dla Adolpho Veloso) oraz 4 inne nominacje do tego lauru (kategorie: "najlepszy aktor" dla Joela Edgertona, "najlepszy film", "najlepszy scenariusz adaptowany" dla duetu Clint Bentley - Greg Kwedar, "najlepsza piosenka" - tytułowe "Train Dreams" dla duetu Nick Cave i Bryce Dessner)
Film zadebiutował na Netflixie w listopadzie 2025 roku i szybko stał się hitem platformy. Dosłownie dwa miesiące po premierze znalazł się wśród 10 dzieł nominowanych do Oscara w kategorii "najlepszy film".
Ten amerykański dramat w reżyserii Clinta Bentleya oparty jest na powieści Denisa Johnsona z 2011 roku.
Tytułowe "sny" odnoszą się nie tylko do marzeń sennych, ale też do wspomnień, które towarzyszą bohaterowi do końca życia. Stąd też ich symbolika jest zawarta w brzmieniu filmu, a także właśnie słowie głównym.
“F1”: gdzie obejrzeć wyścigowy hit roku 2025?
Gdzie obejrzeć „Grzeszników”? Przeczytaj o filmie twórcy „Czarnej Pantery”
Komentując akceptujesz regulamin.