
Lech może odjechać rywalom w walce o mistrzostwo, a Widzew i Lechia stoczą bój o utrzymanie. Oto hity 32. kolejki Ekstraklasy.
Do trzęsienia ziemi doszło w Rakowie Częstochowa po przegranym zeszłotygodniowym finale Pucharu Polski. Pracę zupełnie niespodziewanie stracił Łukasz Tomczyk, a jego następcą, przynajmniej do końca sezonu, został Dawid Kroczek. W debiucie w nowej roli spotka się z Jackiem Zielińskim, którego kiedyś zastąpił w Cracovii. Korona ma za sobą nerwowe dni i wciąż nie może być pewna pozostania w lidze. Pod Jasną Górą nie będzie jednak łatwo o punkty, bo Raków musi walczyć o miejsce w europejskich pucharach.
Raków Częstochowa – Korona Kielce – piątek, 18:00, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
W ramach Superpiątku Lech Poznań podejmie Arkę Gdynia. Obie drużyny mają o co grać, choć rywalizują o zupełnie odmienne cele. „Kolejorz” jest na autostradzie do mistrzostwa Polski. Jeśli wygra, wywrze presję na Górniku Zabrze, zwiększając nad nim przewagę do dziewięciu punktów, ale przy dwóch meczach rozegranych więcej. Arka nie może mu jednak na to pozwolić, jeśli chce pozostać w lidze. Gdynianie tracą do bezpiecznej pozycji cztery punkty, ale mają do rozegrania jeszcze cztery mecze. Nie wszystko jest więc dla nich stracone.
Lech Poznań – Arka Gdynia – piątek, 20:30, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Arcyważny mecz w kontekście układu dolnej części tabeli rozpocznie sobotnie granie w Ekstraklasie. W Łodzi będący w strefie spadkowej Widzew, podejmie Lechię Gdańsk, czyli sąsiada z tabeli. W przypadku wygranej łodzianie wydźwigną się nad kreskę, wciągając pod nią Lechię. Wygrana zawodników Johna Carvera oznaczałaby jednak, że zepchną Widzew w otchłań, a sami na dwie kolejki przed końcem będą mieli nad nim aż pięć punktów przewagi. Na rozstrzygnięcia nerwowo będzie patrzeć kilka innych drużyn zamieszanych w walkę o utrzymanie. Oby tylko Widzew nie zapomniał tym razem, że aby pozostać w lidze, musi zacząć grać. Sama strategia minimalizowania ryzyka może nie wystarczyć.
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk – sobota, 14:45, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Jagiellonia Białystok przegrała arcyważny mecz z Górnikiem Zabrze, co pozwoliło mu odskoczyć na trzy punkty w tabeli, ale sprawa walki o wicemistrzostwo wciąż jest jak najbardziej otwarta. W tym roku po raz pierwszy w historii drugie miejsce da awans do eliminacji Ligi Mistrzów. Jest więc o co walczyć. Białostoczanie podejmą Pogoń Szczecin, która przeciwko Wiśle Płock wykonała wielki krok w stronę utrzymania i usadowiła się w środku tabeli. Teoretycznie, przy bardzo udanym finiszu, może nawet powalczyć o wejście do pucharów. Będzie o to bardzo trudno, ale jeśli Portowcy zdobyliby Podlasie, wszystko byłoby otwarte.
Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin – sobota, 17:30, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Gdy GKS Katowice i Piast Gliwice mierzyły się w listopadzie w stolicy województwa śląskiego, ich starcie było ważne dla układu dolnej części tabeli. Udana wiosna sprawiła jednak, że oba kluby spotkają się w rewanżu w zupełnie innych rejonach. Gieksa zajmuje trzecie miejsce i ma wszelkie szanse, by po ponad dwóch dekadach wrócić do europejskich pucharów. Piast wciąż nie może być pewny utrzymania, ale trener Daniel Myśliwiec konsekwentnie apeluje do piłkarzy, by patrzyli w górę. Do trzeciego GKS-u tracą bowiem tylko siedem punktów. Przy wygranej w bezpośrednim meczu, mogliby jeszcze zakończyć trudny sezon na całkiem ciekawym miejscu.
Piast Gliwice – GKS Katowice – niedziela, 12:15, CANAL+SPORT3 i serwis streamingowy CANAL+
Komentując akceptujesz regulamin.