Raków na dnie, hity dla gości. Skróty meczów 6. kolejki Ekstraklasy

Raków na dnie, hity dla gości. Skróty meczów 6. kolejki Ekstraklasy

31 sierpnia 2026


Pierwszy od miesiąca pełny weekend polskiej ligi przyniósł niesamowite emocje. Oto skróty meczów 6. kolejki Ekstraklasy.

Spis treści

  • Palma bohaterem

  • Skróty meczów Ekstraklasy: Gieksa lepsza w derbach

  • Raków w kryzysie

  • Skróty meczów Ekstraklasa: dynastie rządzą w Krakowie

  • Strata punktów Legii


Palma bohaterem


Pierwszy raz od miesiąca w weekend odbyły się wszystkie zaplanowane mecze Ekstraklasy. Było na co czekać, bo emocji nie brakowało. I to do ostatniej akcji. Nie zawiódł w tej kwestii zwłaszcza największy hit kolejki, w którym Widzew Łódź podejmował Lecha Poznań. Mistrzowie Polski zaczęli spotkanie znakomicie i prowadzili dwiema bramkami, ale gracze Aleksandara Vukovicia po raz kolejny pokazali charakter i doprowadzili do wyrównania. Gdy wydawało się, że mecz pozostanie nierozstrzygnięty, w ostatniej akcji pomylił się Bartłomiej Drągowski, bramkarz Widzewa, a do siatki trafił Luis Palma. Widzew, który dotąd za kadencji Vukovicia nie przegrywał u siebie, teraz notuje serię dwóch porażek na własnym stadionie.

Irracjonalny błąd w ostatniej akcji! Euforia Lecha w uciszonej Łodzi! Widzew - Lech, skrót meczu


Skróty meczów Ekstraklasy: Gieksa lepsza w derbach


GKS Katowice miał dotąd olbrzymie problemy z grą na wyjazdach, z kolei Górnik Zabrze jako jedyny nie stracił jeszcze punktów w lidze. Co więcej, także w poprzednich latach graczom Rafała Góraka nie leżał obiekt 14-krotnych mistrzów Polski. Tym razem jednak doszło do spektakularnego przełamania. Katowiczanie wygrali po golu w samej końcówce, mimo że przegrywali 1:2. Przełamanie Gieksy przyszło w samą porę, bo z powodu rozgrywanego w Polsce mundialu kobiet do lat 19., obiekt w Katowicach nie będzie na razie dostępny i GKS czeka seria trzech wyjazdów z rzędu. Jeśli jednak tak ma wyglądać gra Katowiczan w delegacji, trener Górak nie ma powodów do obaw.

Szkurin, Szkurin, Szkurin! Złota bramka w 100. minucie! Górnik - GKS, skrót meczu


Raków w kryzysie


Pierwszy raz od powrotu do Ekstraklasy w 2019 roku Raków Częstochowa przegrał cztery ligowe mecze z rzędu. W tym okresie nie zdarzyło się mu też stracenie pięciu goli na własnym obiekcie. To pokazuje, jak koszmarne popołudnie przeżyli w niedzielę kibice czwartej drużyny poprzedniego sezonu. Jagiellonia była lepsza w każdym elemencie, pokazując formę godną Ligi Europy. Oprócz strzelenia gospodarzom pięciu goli jeszcze trzy razy obijała obramowanie bramki. Promyczkiem nadziei dla Rakowa może być jedynie gol Jakuba Jendryki, który debiutował w tym spotkaniu w Ekstraklasie. Częstochowianie pozostają jednak jedyną drużyną w lidze, która nie zdobyła w tym sezonie jeszcze punktu.

Raków kroczy po dnie! 5 goli Dumy Podlasia! Raków - Jagiellonia, skrót meczu


Skróty meczów Ekstraklasa: dynastie rządzą w Krakowie


Wieczysta Kraków próbuje w tym sezonie naruszyć odwieczny piłkarski porządek w Krakowie. „Stare rody” tego miasta pokazały jej jednak w bezpośrednich starciach miejsce w szeregu. Najpierw za mocna dla beniaminka okazała się Cracovia, teraz lepszy od Wieczystej był drugi beniaminek, czyli Wisła. Nie udał się tym samym debiut Żeljko Kopicia, nowego trenera, który chciał zacząć od uszczelnienia tyłów, ale doprowadził jedynie do tego, że drużyna pierwszy raz w tym sezonie nie zdobyła bramki. Po stronie Białej Gwiazdy nie zatrzymuje się natomiast Jordi Sanchez, który trafił do siatki już po raz szósty w tym sezonie. Efektownym trafieniem popisał się także Jeremy Guillemenot, nowo sprowadzony napastnik. Dodając do tego jeszcze Angela Rodado, trener Mariusz Jop może być spokojny o obsadę ataku.

Ależ to zagrali! Kosmiczne uderzenie i świetna asysta! Wisła Kraków - Wieczysta, skrót meczu


Strata punktów Legii


Po raz pierwszy w tym sezonie Legia Warszawa nie zdołała wygrać meczu na własnym stadionie. Na terenie lidera Ekstraklasy dość niespodziewanie zapunktował Śląsk Wrocław, choć gracze Antego Simundży i tak mogą pluć sobie w brody. Do doliczonego czasu gry prowadzili bowiem w stolicy i byli bliscy pierwszej w tym sezonie wygranej na wyjeździe. Drużyny Marka Papszuna słyną jednak z gry do samego końca i tak też było tym razem. Śląsk i tak może jednak być umiarkowanie zadowolony, bo pierwszy raz przywiózł z delegacji punkt i pokazał, że może być w Ekstraklasie konkurencyjny. Legia zaś utrzymała pierwsze miejsce w tabeli, ale zremisowała już drugi raz z rzędu. Jeśli Lech wygra w czwartek zaległe spotkanie z Rakowem, strąci Warszawian ze szczytu.

Królowie końcówek znowu w akcji! Dramatyczny finisz polskiego klasyku! Legia - Śląsk, skrót meczu
Udostępnij

Już przeczytane? Daj znać co myślisz o tym artykule!

Komentując akceptujesz regulamin.

GośćZmień
0/500