Mistrz nowym liderem. Skróty meczów 12. kolejki Ekstraklasy

Mistrz nowym liderem. Skróty meczów 12. kolejki Ekstraklasy

Lech ograł Legię na jej boisku i wykorzystał potknięcie dotychczasowego lidera z Zabrza. Oto skróty meczów 12. kolejki Ekstraklasy.

Spis treści
  • Skróty meczów Ekstraklasy: Górnik zatrzymany
  • Zwycięski powrót Kolendowicza
  • Skróty meczów Ekstraklasy: Wisła gra do końca
  • Wielkie emocje w Szczecinie

Mistrz zdobył stolicę

Wkrótce minie sześć lat, odkąd Legia Warszawa ostatni raz ograła przy Łazienkowskiej Lecha Poznań. Od sezonu mistrzowskiego, zawodnicy ze stolicy jeśli pokonywali wielkiego rywala, to tylko na jego stadionie. Tym razem znów lepszy okazał się obrońca mistrzowskiego tytułu. Kolejorz wygrał w Warszawie 2:1, a decydującego gola strzelił w końcówce Luis Palma. Oznacza to, że zawodnicy Nielsa Frederiksena wciąż są w tym sezonie niemal bezbłędni na krajowym podwórku. Pozwolili sobie dotąd tylko na jeden remis na własnym stadionie i jedną porażkę na wyjeździe. To sprawia, że po dwunastej serii gier wysunęli się na prowadzenie w lidze, mając w zanadrzu zaległy mecz z Wisłą Płock. Dla Legii była to pierwsza porażka w sezonie. Poprzednim zespołem, który ograł w Ekstraklasie ekipę Marka Papszuna był... Lech Poznań w wiosennym starciu tych drużyn.

Święto Lecha w Warszawie! Mecz wagi ciężkiej! Legia - Lech, skrót meczu

Skróty meczów Ekstraklasy: Górnik zatrzymany

Lech Poznań mógł wskoczyć na czoło tabeli także dlatego, że w piątkowy wieczór zatrzymany w Łodzi został Górnik Zabrze. Zawodnicy Michala Gasparika, którzy ostatni raz przegrali wyjazdowe spotkanie w Ekstraklasie w lutym, z czterech ostatnich spotkań aż trzy zremisowali. Tym razem nie zdołali wygrać na stadionie Widzewa Łódź, który wciąż nie odczarował własnego obiektu. Ostatni raz wygrał nim w maju, na zakończenie poprzedniego sezonu. Mateusz Stolarski, dla którego był to już piąty mecz w roli trenera Widzewa, wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. Łodzianie z kolei notują już serię dziesięciu spotkań bez wygranej. Poprzednio triumfowali w Białymstoku 9 sierpnia. To zaczyna wyglądać na kolejny sezon, w którym łódzki gwiazdozbiór rozczarowuje na całej linii.

Domowa niemoc Widzewa trwa! Urbański strzela nie do obrony! Widzew - Górnik, skrót meczu

Zwycięski powrót Kolendowicza

Znacznie szybciej zmiana trenera przyniosła efekt w Kielcach. Korona w debiucie Roberta Kolendowicza w tej roli pokonała bowiem na własnym stadionie GKS Katowice. Dla gospodarzy było to przełamanie serii dwóch porażek i zarazem drugie domowe zwycięstwo z rzędu. Przed przerwą na mecze reprezentacji, jeszcze pod wodzą Jacka Zielińskiego, drużyna mająca pucharowe aspiracje ograła bowiem Raków Częstochowa. Dla graczy Rafała Góraka była to z kolei druga porażka z rzędu, po zeszłotygodniowym niepowodzeniu z Pogonią Szczecin na własnym stadionie. Okazja na przełamanie nadarzy się graczom z Górnego Śląska w następnej kolejce. Na ich stadion przyjedzie wtedy dołujący od tygodni Widzew.

Mecz topowych interwencji! Początek nowego rozdziału! Korona - GKS Katowice, skrót meczu

Skróty meczów Ekstraklasy: Wisła gra do końca

Drugi raz z rzędu Wisła Kraków wygrała na własnym stadionie po golu w ostatniej akcji meczu. Przed przerwą na mecze reprezentacji w ten sposób pokonała Śląsk Wrocław, teraz to samo zrobiła z Rakowem Częstochowa. Zwycięskiego gola strzelił po rzucie wolnym Kacper Duda, który we wstępie do meczu zapowiedział, że... właśnie w tym spotkaniu zdobędzie debiutancką bramkę w Ekstraklasie. Pierwszy raz na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej do siatki trafił też wcześniej Julius Ertlthaler, ale na gola Austriaka Raków odpowiedział trafieniem Lamine'a Diaby'ego-Fadigi z rzutu karnego. Porażka Częstochowian oznacza, że nie udał się debiut Dawida Szwargi w roli ich trenera. Wisła z kolei pozostała jedyną drużyną w lidze, która wygrała wszystkie domowe mecze.

Złoty gol w 100. minucie! Twierdza wciąż niezdobyta! Wisła Kraków - Raków, skrót meczu

Wielkie emocje w Szczecinie

Do niesamowitego dreszczowca doszło w sobotnie popołudnie w Szczecinie, gdzie gospodarzom bardzo trudne warunki postawił Radomiak. Drużyna Johna Carvera zdołała strzelić najlepszej defensywie w lidze aż trzy gole. Nie wystarczyło to jednak do zdobycia choćby punktu, bo Portowcy pokazali znacznie bardziej ofensywne oblicze niż dotychczas pod wodzą trenera Oskara Garcii. Bohaterem Pogoni został Kamil Grosicki, który dwa razy trafił do siatki. Radomianie byli bliscy wywiezienia punktu, ale ich wyrównujący gol w końcówce nie został uznany, a pomocnik Ibrahima Camara został wyrzucony z boiska. To oznacza, że Radomiak wciąż pozostaje w strefie spadkowej, przegrawszy aż pięć spotkań z rzędu. Ten mecz był akurat jednak znakiem życia ze strony tego zespołu.

Wielkie meczycho w Szczecinie! Kamil Grosicki z dubletem! Pogoń - Radomiak, skrót meczu
Udostępnij

Już przeczytane? Daj znać co myślisz o tym artykule!

Komentując akceptujesz regulamin.

GośćZmień
0/500