Już przeczytane? Pora na film!
Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!

Film "Dziki" to bez wątpienia rodzima epicka produkcja. Grzechem byłoby odmówić jej tego miana. Dlaczego film, który odkąd tylko pojawił się w streamingu, nie schodzi z TOP 3 najchętniej oglądanych tytułów, a tak słabo radził sobie w kinie? Otóż wbrew opiniom malkontentów winą obarczyłabym nie niedociągnięcia fabularne, a słabą strategię marketingową i generalnie słabą promocję jak na skalę tego przedsięwzięcia. Okrywanie produkcji nawet nie mgiełką, a potężnym nimbem tajemnicy przez długi czas zwyczajnie odbiło się twórcom czkawką.
W tym przypadku o wiele lepiej sprawiłaby się komunikacyjna naparzanka w mediach, jak Polska długa i szeroka. Potencjalnego contentu do promowania było całkiem sporo, a film naprawdę robi ogromne wrażenie. Jest wprost stworzony na wielki ekran. Na mniejszym również go docenisz, lecz po prostu szkoda mi środków, jakie zostały weń wpompowane, by porwać kinowego widza. Chcesz dowiedzieć się, czy warto poświęcić swój czas na seans? Przeczytaj recenzję, poznaj twórców i ciekawostki dotyczące produkcji, sprawdź, gdzie obejrzeć film "Dziki".

Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!
Film "Dziki" opowiada historię niemego wojownika (Tomasz Włosok) żyjącego w samym sercu XVII-wiecznych Karpat pośród bandy młodych rozbójników. Pewnego dnia jego żywot brutalnie splata się z misją cesarskiego inkwizytora (Sebastian Fabijański), który wyrusza na te tereny, by odzyskać zrabowane papieskie insygnia. Okazuje się jednak, że jego motywy dalece wykraczają poza wypełnianie boskiej posługi. W ten sposób rozpętuje się krwawe starcie natury z “cywilizacją” (cudzysłów nie jest tu przypadkowy)...
Scenariusz jest dziełem Rafała Lipskiego, który do tej pory koncentrował się na tematach okołosportowych. Debiutował nieźle przyjętym już na festiwalu Millennium Docs Against Gravity dokumentalnym filmem “Bestie ze Złego” dotykającym tematyki kultury kibicowskiej. Później przyszedł czas na współpracę z Xawerym Żuławskim, czego owocem była fabularna pełnometrażowa biografia słynnego polskiego pięściarza, Jerzego Kuleja, arcyciekawej postaci, wiodącej dość barwne życie. Po premierze posypały się liczne wyróżnienia, w tym nominacja do Orła właśnie za scenariusz.
W tym przypadku twórca połączył siły z Maciejem Kawulskim. Sądzę, że to trafiony duet. Reżyser i producent zarazem od początku swojej kariery stawia na historie z wielkim potencjałem, mające porwać mainstreamową widownię, przy tym nie szczędząc na nie środków. Jego domeną stały się mocne osobowości, intrygujące męskie postaci i ich życiorysy. Do tematów ma nosa i skutecznie kreuje swoje autorskie kino, którego nie sposób przypisać innemu twórcy.

Dyplomatycznie pominę jedno z jego pierwszych “dzieł”, które kompletnie mi nie leży, za to widz tłumnie ruszył do kin, więc nie oceniam. Natomiast szalenie spodobała mi się konwencja “Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, która w połączeniu z utalentowaną obsadą absolutnie zrobiła robotę. Nieco słabszy był spin-off produkcji, lecz to zapewne dzięki niej w filmie “Dziki” możemy podziwiać dziś Tomasza Włosoka. Z kolei skierowaną do zupełnie innego widza, wyreżyserowaną przez siebie, współczesną wersją “Akademii Pana Kleksa” i producenckim zaangażowaniem w świetny film “Bokser” z Erykiem Kulmem Maciej Kawulski dowiódł, że w kino komercyjne to on bezdyskusyjnie umie. Epickie zdjęcia do “Dzikiego” zawdzięczamy współpracującemu z reżyserem od początku jego kariery Bartkowi Cierlicy, znanego również z takich produkcji jak kryminalny serial “Scheda” czy “Powstaniec 1863”, w którym swoją drogą występował Sebastian Fabijański.
Film “Dziki” to pierwsza rodzima produkcja realizowana z myślą o największych ekranach kinowych, mających dostarczać widzom doświadczenie na poziomie premium. Widać to nawet na małym ekranie (stąd mój żal w związku z frekwencją). Czuć tu zdecydowanie widowiskowe, hollywoodzkie zapędy twórców, czego dowodzą choćby zdjęcia. Do nakręcenia obrazu w całości użyto piekielnie drogiej wielkoformatowej kamery ARRI ALEXA 65. Z takiego sprzętu korzystali twórcy takich światowych blockbusterów jak “Diuna”, “1917”, “Thor: Ragnarok” czy “Zjawa”. Efektem są spektakularne zdjęcia ukazujące unikalne piękno i bezmiar górskich scenerii, które naprawdę powalają na kolana.
Zresztą z założenia całościowo produkcja miała stanowić audiowizualną ucztę, iście monumentalne widowisko, którego nie powstydziliby się koledzy po fachu zza oceanu. Pod względem estetyki i dynamiki nie ma się tu do czego przyczepić.

Mocną stroną produkcji jest również genialna obsada, w której łączą się dwa pokolenia świetnych aktorów. W jednej z ważniejszych ról - zaprawiony w bojach, obeznany w klimacie Znachor, czyli Leszek Lichota. Na ekranie zobaczymy również megacharakterystycznych artystów - Mirosława Zbrojewicza i Jarosława Boberka, no i oczywiście Janusza Chabiora, tym razem na ekranie ze swoją własną osobistą żoną. Uwielbiam idealnie dobraną do roli wiejskiej szeptuchy charyzmatyczną Agatę Buzek i doceniam maleńki, acz zauważalny i zapamiętywalny epizod Borysa Szyca.
Pierwsze skrzypce gra Tomasz Włosok, piekielnie plastyczny, piekielnie utalentowany, rozchwytywany już aktor, który potrafi wcielić się chyba w każdą postać. Sprawę miał tu utrudnioną o tyle, że jego bohater jest niemy, co wymagało od niego sporo gimnastyki przy zbudowaniu postaci. Chapeau bas. Sęk w tym, że tytułowemu bohaterowi show kradnie jedna postać. To bez cienia wątpliwości rola życia Sebastiana Fabijańskiego, którego z lubością obserwuje się w roli obłąkanego papieskiego namiestnika. Jego mimika, gestykulacja, charakteryzacja... Jest wprost stworzony do takich ról. Poza wspomnianymi panami w mniejszych, acz zauważalnych rolach zobaczymy również: młodziutkiego Konrada Kąkola, znanego m.in. z głośnych seriali takich jak “Heweliusz”, “Sortownia” czy “Porządny człowiek” oraz genialnej polskiej biograficznej produkcji “Sonata”, równie utalentowanych Mateusza Więcławka (“Figurant”), Zofię Jastrzębską (“Infamia”), Sebastiana Delę (“Wilk”, “Krucjata”, “#BringBackAlice”) oraz debiutującą, eteryczną Angelikę Włoch.

Spektakularny, nie tylko pod względem estetycznym, film „Dziki” to bez wątpienia szalenie wciągająca stara baśń o sile natury w starciu z cywilizacją. Produkcja zachwyca nie tylko obsadą i smaczkami w ramach tejże, stylem narracji czy nieziemskimi sceneriami. Przywołuje rodzimą mitologię, czar zbójnickich legend i rozmach kina przygodowego, jakiego w polskim kinie próżno szukać od lat. Fabularne niedoskonałości w całości zrekompensuje Ci warstwa audiowizualna i solidne aktorstwo. No a zaszczepienie miłości do rodzimych górskich krajobrazów dostaniesz niejako w bonusie. To na pewno.
Film "Dziki" możesz wypożyczyć w serwisie streamingowym CANAL+ (kolekcja CANALVOD)

Zdjęcia realizowano w polskich Karpatach. Były szalenie wymagające ze względu na trudne warunki.
Po każdym ujęciu aktorów, zwłaszcza grającego półnagiego bohatera Tomasza Włosoka, natychmiast ogrzewano.
By dotrzeć na miejsce zdjęć, niejednokrotnie ekipa musiała poruszać się pontonem, pieszo pokonywać potoki czy wspinać się na skały.
Codzienna charakteryzacja (blizny, peruki, brudzące farby, soczewki etc) zajmowała kilka godzin.
Wybuch w wąwozie był rzeczywistym wybuchem w kontrolowanych warunkach.
Uwaga: film zawiera jedną scenę po napisach.
Wypożycz w serwisie CANAL+: "Dziki" (kolekcja CANALVOD)

Czytaj więcej:
Dowiedz się więcej o oryginalnej produkcji CANAL+ z udziałem Tomasza Włosoka, serialu “Emigracja XD”
Poznaj kontynuację serialu pt. “Edukacja XD”
Może Cię zainteresować recenzja innej, nowej produkcji z Tomaszem Włosokiem - filmu “Król dopalaczy”
Mogą Cię zainteresować najlepsze produkcje o górach
Sprawdź również najlepsze filmy gangsterskie
Mogą Ci się spodobać najlepsze produkcje o Himalajach
Przeczytaj recenzję epickiej produkcji “Everest”
Poznaj TOP filmów o górach, opartych na faktach
Komentując akceptujesz regulamin.