Już przeczytane? Pora na film!
Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!

Film "The Beast Within" to nie jest typowe kino gatunku, do jakiego przyzwyczaili nas twórcy. Owszem, zgadza się napięcie, mrok, gotycki klimat, niepokojące, ponure scenerie, lecz pod tą fasadą fantasy kryje się dramat i na wskroś symboliczna opowieść. Bowiem ta ponura historia, rodzinny sekret, klątwa przekazywana z pokolenia na pokolenie stanowią metaforę, uniwersalną prawdę na temat ludzkiej natury, aktualną po dziś dzień. Niepokojący, nieco baśniowy klimat wzmacnia dziecięca perspektywa. W jednej z głównych ról zobaczysz gwiazdę “Gry o tron”, Kita Haringtona. By za wiele nie zdradzić, powiem tylko, że warto obejrzeć film do końca. Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj recenzję, poznaj twórców i ciekawostki dotyczące produkcji, sprawdź, gdzie obejrzeć film “The Beast Within”.
Fabuła filmu “The Beast Within” skupia się wokół 10-letniej dziewczynki, która wraz z rodziną żyje w podupadającym zamczysku położonym na kompletnym odludziu, najpewniej gdzieś na Wyspach. Pewnego dnia z niepokojem odkrywa głęboko skrywaną rodzinną tajemnicę. Jej ojciec, Noah raz na jakiś czas, w ruinach w samym sercu gęstych lasów, z dala od ludzkich oczu i pod osłoną mroku oddaje się swemu prawdziwemu, dzikiemu ja. Czy wcielenie, które wyraźnie nim włada, ostatecznie pochłonie jego i wszystko, co kocha?
Tak, film “The Beast Within” jest po trosze i jednym, i drugim. Twórców częściowo zainspirowała powieść grozy z 1981 r. autorstwa amerykańskiego pisarza, Edwarda Levy’ego, o tym samym tytule. Produkcję można nazwać bardzo luźną adaptacją, bowiem historia w drodze z kart książki na duży ekran mocno ewoluowała. Zresztą podobnie rzecz miała się w przypadku pierwszej filmowej ekranizacji powieści. Nakręcono ją w 1982 r., prawa zaś kupiono jeszcze przed ukończeniem książki. Nic dziwnego, że horror miał z nią niewiele wspólnego. Swoją drogą zebrał bardzo niepochlebne recenzje, w przeciwieństwie do drukowanego pierwowzoru.

Minimalne użycie CGI było ponoć zabiegiem celowym, choć posądzałabym o to prędzej ograniczony budżet. Sądzę, że poważne potraktowanie postaci fantasy i efektów wizualnych związanych z transformacją głównego bohatera wyszłoby filmowi na korzyść. Tymczasem rzekomo jej bardziej ludzki, fizyczny charakter razi w oczy, tym bardziej, że film takimi scenami nie epatuje bez opamiętania. Już bardziej przerażają wilkołaki w sadze “Zmierzch”... True story. Tu zaś sporo rozgrywa się w sferze niedopowiedzeń. I ogólnie te niedopowiedzenia w kontekście rodzinnego sekretu i jakiegoś widma wiszącego nad bohaterami dobrze działają na wyobraźnię i skutecznie budują napięcie, jednak w tym przypadku już nie możesz się doczekać, by ujrzeć prawdziwe oblicze tej bestii, a to nie nadchodzi... W zasadzie nadchodzi, lecz rozczarowuje. A potencjał na niezły body horror jest.
Druga kwestia, która razi mnie piekielnie, to kostiumy w zderzeniu ze scenografią i scenerią, które nijak nie pomagają rozszyfrować, o jakich czasach w ogóle mówimy. Ba, one kompletnie nie pasują, zarówno do siebie nawzajem, jak i do tajemniczej, posępnej atmosfery i klimatycznego entourage’u. Z jednej strony mamy tajemnicze, pilnie domagające się remontu zamczysko pełne starych, przerażających bibelotów i wypchanych zwierząt, w okolicy - knieje, ruiny i kajdany, dookoła mgliste, bezludne przestrzenie przywodzące na myśl niezłą, nastrojową, szalenie mroczną baśń, do tego znikający ojciec rodziny, senne koszmary, znamiona agresji na ciele, niepokojące odgłosy, ujęcia z perspektywy typowego podglądacza, z drugiej strony – farmerski klimat z jeepem, prosiakami na podwórku i bohaterami (w tym Willlow wypowiadającą czasem na wskroś współczesne kwestie) w ogrodniczkach, staromodnych szelkach i kalesonach, dziwnych, vintage’owych sukienkach i futrzastych pelerynach.
Całość wygląda tak, jakby współczesnym skromnym Amiszom przyzwyczajonym do prostego życia bez wygód jak choćby elektryczność w spadku przypadła posiadłość dalekich, arystokratycznych krewnych rodem z “Gry o tron”. To wszystko tworzy przedziwną mieszaninę, której nie mogę wybaczyć, bo piekielnie rozprasza uwagę. Okazuje się, że i moja wyobraźnia ma swoje granice.
I last but not least: akcja. Tej jest stosunkowo niewiele, tym samym, w oczekiwaniu na najgorsze, nie wystarcza spotęgowanych do maksimum napięcia i niepokoju na całość. Choć twórcy starają się nadrabiać nieco dramatem. Moglibyśmy niedociągnięcia reżyserowi wybaczyć, gdyż film “The Beast Within” to jego pełnometrażowy debiut. Wcześniej miał do czynienia z krótszymi formami, lecz jak na ironię w tym przypadku tak się rozpędził, że trochę historię... przeciągnął.
Ale, ale są i mocne strony, warto więc dotrwać do końca filmu.


Oglądasz polskich artystów czy zagraniczne gwiazdy? A może wolisz kino spoza głównego nurtu, festiwalowe odkrycia lub inne produkcje na konkretny temat? Mamy to wszystko w ofercie CANAL+!
Scenariusz czerpiący z legend i folkloru z marszu przyciągnie widza, który lubuje się w takich klimatach. Mając świadomość, że będzie grany wilkołak i zważywszy na imię dziewczynki, Willow, z miejsca przywodzące na myśl świat magii i fantastycznych istot, spodziewasz się w tej materii cudów na kiju. Tymczasem film "The Beast Within" to nie jest ani spektakularna opowieść fantasy, ani kolejny bezmyślny horror. Choć gęsto tu od mrożących krew w żyłach momentów, ponurych sekretów i niedopowiedzeń, które trzymają w napięciu, w rzeczywistości w twarz dostajemy bolesną, uniwersalną prawdą o ludziach, przede wszystkim tę o dychotomii ludzkiej natury.
To również prawda o tym, że największą krzywdę może wyrządzić Ci ktoś, kogo kochasz, a kto winien Cię chronić. To symboliczna historia o tym, że przemoc to sztafeta pokoleniowa, a także o tym, że cykl przemocy sam z siebie nigdy się nie skończy. O tym, że rozdwojenie jaźni i przemoc warunkują życie wszystkich dookoła, zwłaszcza gdy są odizolowani od świata. Ci zaś, współuzależnieni, niejednokrotnie tkwią w zawieszeniu, które może być bardziej zgubne niż lęk. To też prawda o tym, że bestia jest w połowie człowiekiem, istotą, kruchą, słabą, mającą świadomość swego niebezpiecznego, groźnego dla bliskich oblicza, jednocześnie nie będącą w stanie nad sobą zapanować. Lecz czy na pewno? Czy jedynie wmawiającą sobie brak sprawczości?
Choć całość to zręczne kino trzech-czterech aktorów, perspektywa dziecka, ciekawskiego i zaniepokojonego jednocześnie, jest kluczem dla zrozumienia całej historii. Wymaga to również obejrzenia filmu aż do ostatniej sceny, lecz tego chyba nikomu wyjaśniać nie trzeba. Na ten temat można by się naprawdę szeroko rozpisać, lecz by nie spoilerować, pozwolę sobie postawić tu kropkę.
Film "The Beast Within" możesz teraz obejrzeć w serwisie streamingowym CANAL+.

Produkcja zdobyła m.in. takie wyróżnienia jak nominacja do nagrody Young Artist Award w kategorii “najlepsza rola w filmie fabularnym: młoda aktorka w roli głównej” dla Caoilinn Springall.
Główne zdjęcia wystartowały w maju 2023 r. w Wielkiej Brytanii, m.in. w Harewood Woods oraz przy zamku Harewood w Yorkshire (Anglia).
Kit Harington i James Cosmo spotkali się wcześniej na planie kultowego serialu “Gra o tron”.
Oglądaj w serwisie CANAL+: "The Beast Within"

Czytaj więcej:
Poznaj najnowsze filmy o wilkołakach
Może Cię zainteresować recenzja horroru z Kevinem Costnerem - "Córka"
Dowiedz się więcej o filmie “Frankenstein”
Dowiedz się więcej o filmie “Nosferatu”
Może Ci się spodobać recenzja filmu “Bugonia” z Emmą Stone w roli głównej
Przeczytaj recenzję kultowego horroru “Lśnienie”
Przeczytaj recenzję pierwszej części sagi, filmu “Zmierzch” (2008)
Mogą Cię zainteresować najlepsze filmy o wampirach
Sprawdź TOP starych filmów o wampirach
Dowiedz się więcej o horrorze “Powrót do Silent Hill”
Mogą Cię zainteresować najlepsze serialowe horrory Netflixa
Poznaj TOP filmów o nawiedzonych domach
Sprawdź najlepsze hiszpańskie horrory
Komentując akceptujesz regulamin.